Nieznośna lekkość bytu

jaws_wired_shut

Dawno nie pisałem i się trochę w tym zapuściłem. Nie dlatego, że nie chcę bądź mam w to (jak i Was) wywalone jaja. Po prostu tak się złożyło, że więcej obowiązków to i mniej czasu oraz mniej sił. Życie nie zapukało do drzwi – ono je wypierdoliło z buta wraz z zawiasami.

Pracuję – i to o dziwo z ludźmi. Do tej pory wolałem coś robić sam a tutaj proszę bardzo! Biuro, ludzie, generalnie typowe korpo. Nie narzekam bo i nie mam o co. Nie pada mi na łeb, węgla nie przerzucam. Co mnie zaskoczyło to to, że wydaje mi się iż ogólna społeczność mnie toleruje – co jest dziwne bo generalnie jestem antypatyczny do bólu. No, przynajmniej tak mi mówią. Robię swoje, przynajmniej staram się. Nie jestem służbistą, co to to nie! Trochę jeszcze opierdalactwa we mnie zostało, ale nie do przesady. Robię swoje, robię to dobrze i tyle. Ludzi nie będę opisywał, bo i mogliby sobie tego nie życzyć ale nie mam im nic do zarzucenia. Do rany przyłóż i do wódki! Tylko, że większość to kobiety więc wspólny wypad do lokalu skończyłby się tym, że postrzegano by mnie jako ich „kobietosceptycznego” kolegę. Życie.

W domu zaś cóż – stara bida. Gdy wracam do domu to jem, śpię, ew. gram i piję piwo. Niektóre rzeczy są jak nasze oszukiwanie w Eurobiznesie – niezmienialne. Tylko może zacząłem o siebie bardziej dbać by trzymać jakiś fason a nie być kloszardem. No kurwa, szanujmy się. Nie zamierzam też udawać kogoś kim nie jestem – jestem sobą i to ze wszystkimi udziwnieniami. Pełen pakiet Vulgarysty.

A jeśli ktoś Wam mówi, że to źle  że jesteście sobą to chuj mu w dupę. Gdzieś wyczytałem mądrą „mądrość ludową”. Jeśli ktoś Cię obgaduje za plecami to znaczy tyle, że go wyprzedziłeś. Bo w życiu jak w „Grze o Tron” zawsze się znajdzie ktoś kto Ci wbije kosę w plecy w najmniej spodziewanym momencie. Wtedy też możesz zainwestować albo w mocne plecy albo mocną dupę. A ja, że to drugie z racji wagi mam szersze to mam troszeczkę łatwiej. No i w razie apokalipsy i głodu przeżyję dłużej.

Telewizji nie oglądam bo i nie ma co. Jeśli miałbym sobie prać mózg to zażyłbym jakiś ciężki narkotyk – byłoby chociaż potem o czym opowiadać. Muzyka? Moje albumy na telefonie dzielnie mi służą gdy w słuchawkach idę przez miasto. Reszta? Czasem dobrze, czasem źle ale jeść mam co, pić mam co i na łeb mi nie pada. Dzięki temu mogę się skupić na najważniejszym – na życiu. A jeśli Wy macie podobnie i ktoś chce Wam to przesłonić swoim kompleksami to ponowny chuj w dupę.

Dlatego też jeśli zobaczycie w Radomiu gościa z czerwono-czarnymi słuchawkami w kurtce i z czarną torbą na ramieniu to podejdźcie i powiedzcie coś o sobie. Jak będziecie mieli szczęście to będę to ja i pójdziemy na piwo. A jak nie? To może to będzie kanar bo za takiego jakaś starsza babka mnie wczoraj uznała.

Suma summarum żyję – i to całkiem znośnie. A o to przecież w tym szalonym kraju pełnym wariatów chodzi. Amen. A tekst napisany ku pokrzepieniu serc tych, którzy narzekają. A że sami taki jestem i wokół znam wielu strudzonych życiem to czas coś powiedzieć – bo wiecznie się tak żyć kurwa nie da.

Jedno przemyślenie na temat “Nieznośna lekkość bytu”

  1. ~Jo-An pisze:

    „Jeśli ktoś Cię obgaduje za plecami to znaczy tyle, że go wyprzedziłeś”- w samo sedno. Ja bym jeszcze dorzuciła: nasze życie jest bardziej interesujące i udane , niż jego własne, dlatego mając z tym problem – rzuca zgryźliwe uwagi, obgaduje, zwyczajnie robi się wredny do granic niemożliwości. Dawniej mnie to ruszało, gdyż jestem wrażliwym człowiekiem. Jednak z czasem się opancerzyłam i wredota ludzi zwyczajnie mnie nie rusza. To ich problem. O telewizji jedyne co mogę powiedzieć : też nie oglądam – totalne dno. Powtórka powtórek plus pochwała ludzkiej głupoty i chamstwa. Nie, dziękuję. :) Od czegoś w końcu ten mózg mamy :). Masz specyficzny sposób komunikowania się, ale stwiedzam, że antypatyczny na pewno nie jesteś :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>