Pokolenie „XD”

millennials-phones-hed-2015

Świat zmienia się jak w kalejdoskopie. Coś co było nowe wczoraj dziś już jest nic niewartym złomem na śmietniku elektornicznej historii. A my, użytkownicy, jesteśmy tylko niewielkimi trybikami w machinie powszechnej nazwaną wyścigiem technologicznym. Tak jak zmieniają się urządzenia i technologie tak samo zmieniają się słowa i normy. Ewolucja jest bezwzględna niczym matematyczka, która z lubością wstawia Wam jedynki a jedyne co pozostaje po jej lekcji to strach, krzyk i łzy na myśl o wywiadówce.

PWN – tacy, których większość zna tylko z tego, że pisza encyklopedie, zrobiła konkurs na Młodzieżowe Słowo Roku. Kto wygrał? Sztos! Jednak nie, nie ten film, który wpisuje się w typowy dla kina schemat – „nie dotykaj pierwszej części po latach bo „lepsze” jest wrogiem dobrego. Chodzi to, że coś jest „dobre”. Na drugim miejscu „dwudzionek”, który jest takim samym „geniuszem językowym” takim „polskim językiem polskim” jak zwis męski (a ten raczej średnio się kojarzy), zaś na trzecim…XD.  Ostatecznie przez regulamin konkursu (słowo które wygrało wcześniej nie może wygrać ponownie) „sztos” odpadł a pozycja nr 2 nie została uznana przez jury. Także tego.. Nie wiem czy to można uznać za słowo, ale skoro PWN tak uznał to ja nie będę się z nim sprzeczał. Wszak nie jestem językoznawcą tylko malkontentem.

Wielu jest rozbawionych, wielu zaskoczonych ale jest część też takich, którzy uważają to za „dramat” i „pogrzeb mowy polskiej”. Szczerze mówiąc mnie to nie dziwi. Tak naprawdę cofając się w czasie to było normą. Wszak nie od zawsze mówiliśmy jak teraz. Wierzcie mi lub nie, ale gdyby Adam Mickiewicz bądź Julian Ursyn Niemcewicz usłyszeliby naszą mową, to wyrzuciliby prawdopodobnie swoje dzieła do pieca i popadli w alkoholizm, gdyż uznaliby, że ich pisanina jest nic nie warta. Całe szczęście (dla nich) tego nie dożyli. Lecz tak jak mówiłem wcześniej jak technologia się zmienia tak zmieniają się normy i język. Osobiście w „XD” problemu nie widzę, sam go używam. A są ważniejsze sprawy.

WŁANCZAĆ zamiast włączać

SOMSIAD zamiast sąsiad

Z BUTA zamiast pieszo

PISZE zamiast jest napisane

czy truskawka na torcie

WZIĄŚĆ zamiast wziąć

 Tak to u nas jest, że przyznajemy sobie prawo do bycia wyjątkiem z jednoczesnym wytykaniem wad innych. My możemy traktować język jak typowe bananowe dziecko pieniądze rodziców, czyli byle jak. Nie będę Was oceniał bo samemu mi się czasem zdarza przez co siebie za to gnoję. Nie wymagam też puryzmu rodem z pantalonów pisanych gęsim piórem, bo niestety kwiecista mowa XIX w. ku rozpaczy pewnych kręgów umarła. A od kogo mamy wymagać dobrego języka? Od staruszek, które wyklinają tych co podczas przejazdu obok kościoła nie robią znaku krzyża? Od parlamentarzystów, którzy mówią o Święcie Sześciu Króli bądź o Hąkąku? A może od pewnego grona celebrytów, którzy na proste pytania w teleturniejach charytatywnych polegają niczym ja podczas odpowiedzi przy tablicy z fizyki.

Tak bardzo gnoicie ten fakt, tak bardzo jesteście zdziwieni. Ludzie piszą na smartfonach a tym samym skracają słowa by było szybciej. Nie zdziwcie się jak za dwadzieścia lat znowu coś się zmieni. A wtedy za „XD” będziecie tęsknić, bo przynajmniej nie wiecie co to znaczy.

Na szczęście prawdopodobnie ja w tym czasie będę grał na Pegasusie popijając piwo pszeniczne. Miłego tygodnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>